Geodeta
I domek wytyczony na działeczce troszkę zeszło, a tata się rozkręcił i nie chciał zięciowi nawet oddać młota żeby wbijać paliki ;-) dobrze że pogoda nam sprzyjała słoneczko pięknie świeciło;-) A oto fotorelacja
I domek wytyczony na działeczce troszkę zeszło, a tata się rozkręcił i nie chciał zięciowi nawet oddać młota żeby wbijać paliki ;-) dobrze że pogoda nam sprzyjała słoneczko pięknie świeciło;-) A oto fotorelacja
Pierwsza budowla na działeczce;-)
Wczoraj mąż przyprowadził blaszak od siostry z budowy i jakieś 100 stępli może się przydadzą ;-) Ale niestety się rozchorował podgoda mu nie służyła ale się nie poddaje.
Jutro przychodzi geodeta wytyczyć nasz domek na działeczce. Niestety wciąż nie mamy pozwolenia od konserwatora na prace archeologiczne, może jutro coś się okaże. Więc cierpliwie czekamy i szukamy kopareczki do fundamentów. Jeden z Panów zaproponował nam 85zł/h myśle że nie jest źle.
Mąż odebrał dziś również uzgodnienie z gminy na podłączenie wody, więc jedno z głowy zostało tylko zapłacić hihih.
Dzisiaj wniosek o pozwolenie na nadzór archeologiczny złożony ma być środa/ czwartek, wniosek do muzeum zaniesiony, dziennik budowy zaklepany teraz trzeba go tylko do nadzoru budowlanego zanieść ;-) a i najważniejsze jeszcze ugryzłam 10 zł archeologowi więcej się nie dało oporny ;-) a mąż sobie drut zakupił wiązałkowy i teraz się wzioł do roboty. Jak pogoda będzie sprzyjać to w piątek geodeta wytyczy domek na działce tylko żeby już tak nie lało...
Udało się znaleźć archeologa za 600 zł. ta kwota już inaczej brzmi ;-) Jutro do konserwatora z wnioskiem i czekamy dalej...
co z tą pogodą cały kwiecień tak będzie gdzie słoneczko???
Komentarze